Włochom ze wsparciem
w marcu 2020


Dziś, jak pozwolicie, zabiorę wam chwilę, by Włochów wesprzeć. We Włoszech jest wiele miejsc, które są mi bardzo bliskie duchowo i estetycznie. Włochy to kraj, gdzie jest mafia, jest korupcja we władzy, jest wiele gówna. Przepraszam za słowo, nie wiem, czym go zastąpić. No tak, ale mafia wyniosła się do Stanów, do Rosji itd., bo tam robi większe interesy. Mussolini był wstrętny, ale Hitler był w tym grzeszeniu doskonalszy, a już mistrzem został Stalin. Włosi potrafią się kochać i nienawidzić, pić i śpiewać. Rządzili nimi tyrani i głupcy, ale zawsze było w społeczeństwie wielu artystów, którzy pozostawili piękno w murach, w krajobrazie. Kawę robią perfekcyjnie. Potrafili z prostych, ubogich potraw zrobić coś wyszukanego i smacznego.
Dziś płaczą i cierpią. Ja im bardzo współczuję. Mam nadzieję, że ocalą swoją niepowtarzalność. Że wypłyną jak najszybciej się da z tej topieli.
Poczytajcie, proszę, ze mną kilka wierszy włoskich poetów, a potem zróbcie sobie arancini.

Najpierw Alighieri Dante. Ja go czasem czytam, ale nie jest mi łatwo, przyznaję. Ten kunszt i wzniosłość mi przeszkadza, a jednak wracam, szukam i potrzebuję. Oto urywek z Piekła:

Piekło pieśń XXVI
Hu­laj, Flo­ren­cja, świa­to­wład­na pani!
Skrzy­dła­mi bi­jesz po świa­ta po­ła­ci,
A imię two­je gło­śne jest w ot­chła­ni.

Po­śród zło­czyń­ców aż pię­ciu spół­bra­ci
Zna­la­złem; prze­to we mnie wstyd się bu­rzy,
A chwa­ły two­jej to nie ubo­ga­ci.

Je­że­li praw­dę sen przed­ran­ny wró­ży,
Ry­chło na so­bie po­czu­jesz dłoń kata,
Któ­rym, śród in­nych, Pra­to ci po­słu­ży.

A nie za wcze­sna bę­dzie to za­pła­ta!…
Niech­że się dzie­je, jako na­pi­sa­no;
Rad bym już wi­dział, bo mi bie­gną lata.

Namiętność we włoskim klimacie rozwija się burzliwie, czasem bezgranicznie. Oto przykład trzynastowiecznego wiersza:

Cecco Angiolieri (1255 – 1311)

Becchino, ukochana!

„Becchino, ukochana!” „Czego chcesz, oszuście?”
„Abyś mi wybaczyła” „Tyś tego nie godzien”
„Litości, w imię Boga!” „Pokorny przychodzisz”
„I będę” „Co rękojmią, że mnie nie opuścisz?”

„Dobra wiara” „Jej szaty nie w twoim są guście”
„I kto to mówi?” „Zamilcz, twa gadka mi szkodzi”
„Czym zgrzeszyłem?” „Najlepiej sam wiesz, o co chodzi”
„Ty mi to powiedz, skarbie” „Idź w Piekła czeluście!”

„Mam więc umrzeć?” „Doczekać się tego nie mogę”
„Nie mówisz chyba szczerze?” „Ty mnie nauczyłeś”
„A więc umrę” „Gdybyś tak mógł się słyszeć, chłopie!”

„Niechaj ci Bóg wybaczy” „Co, nie ruszasz w drogę?”
„W istocie, mógłbym odejść” „Nie trzymam cię siłą”
„Lecz trzymasz moje serce” „By bardziej ci dopiec”

przełożył Maciej Froński

A teraz epigram dla nowszych czasów, przełożył też Maciej Froński:

Giuseppe Mazzini (1805-1872)

[Epigramat]

W dawnych czasach, co były okrutne nad miarę,
Na krzyżach rozpinano złodziei za karę,
Lecz czasy się zmieniły, już grozą nie wieją,
Dziś krzyże się przypina do piersi złodziejom.

Powinien być też Giuseppe Ungaretti, dlaczego – wyguglajcie. Tłumaczenie też Macieja Frońskiego.

Jestem istotą

(Dolinka pod Szczytem Numer Cztery, 5 sierpnia 1916)

Taki jak ten kamień
na San Michele
taki zimny
taki twardy
taki wyschły
taki oporny
taki zupełnie
bezduszny
Taki jak ten kamień
jest mój płacz
którego nie widać
Śmierć
przypłaca się
życiem

Chcę dodać jakąś kobietę, może coś z nowszych? Na przykład Amelia Rosselli (1930-1996). Smutna była, nie znalazłszy jej wiersza, przetłumaczyłam sama, z oryginalnego tekstu i angielskiego tłumaczenia.

Niezebrane
Ponieważ nigdy nie umarłam, sepia i ja
z innymi zostałam radośnie potłuczona
na równe kawałki.

Co piszę jest ciemną przyjemną mgłą ale bez
słońca nieba, pokrytą nużącą
monotonią życia wieloma rozczarowaniami
kłującymi i poniżającymi.

11 marca 1995 r

Aby nie było tak smutno na koniec, polecam wam usmażenie sobie arancini. Jest to sycylijski przysmak, łatwy do wykonania, można go sobie modyfikować do woli. Oto przepis, ułożony przeze mnie:

Zróbmy sobie arancini

Od ugotowania zacznij, ryżu w garncu
możesz dodać lecz bez musu – trochę curry
Mieszaj dzielnie, zdążysz jeszcze w marcu
uważaj, bo przypalą ci się dobre gary.

Poproś córeczkę, niech dziś nie bryka
niech się za farszu duszenie zabierze
może być tuńczyk lub bez tuńczyka
ser musi być, doradzam szczerze,
do tego kurczak, pomidor, pieczarki
co tylko lubią małe kucharki.

Teraz jej pokaż, co trzeba dalej
rękę zabezpiecz jakimś woreczkiem
woreczek ryżem miękkim posmaruj
farszu co nieco na wierzch, córeczkę
bez wątpliwości dalej angażuj.
Na farsz znów ryżu musisz troszeczkę
a potem kulkę ładną formujesz.
Teraz ją dobrze w jajku i bułce
tartej jak kotlet konstytuujesz.

Stań ty przy kuchni, niech córka patrzy,
w rondlu oleju dobrego zgrzawszy
tyle byle do połowy zanurzone
arancini zostały ładnie zrumienione
oczywiście obróć je ujrzawszy
jak się zrumienią, na druga stronę.

Miniaturka




Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
CZYLI MIASTECZKO W NIEMCZECH »
Spotkania 22-03-2020 Jan Owczarek
Spotkania polsko-niemieckie »
Spotkania 15-03-2020 Jan Owczarek
to bardzo miłe dla Redaktorki, dziękuję »
Spotkania 21-02-2020 Ewa Pelzer
Kartka z kalendarza   niedziela 05 kwietnia 2020 » 
Imieniny
Ireny, Katarzyny, Wincentego
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.