Beata śpiewa solo, a deszcz pada i pada



W maju 2016

Maj jest deszczowy i dość zimny, jak dotąd. Czyli:

Marznąca mżawka;
Bezdenna, nieskończona
Samotność.

(Basho)

A Adam Zagajewski, mimo tego zimna i mżawki wyszedł rano do lasu:

W maju

Idąc przez las, o świcie, w maju,
(…)
Wielka cisza panowała w lesie
i słyszałem, jak śnią liście zielone,
słyszałem sny kory, z której powstaną
łodzie, okręty i żagle.
Potem z wolna zaczęły odzywać się
ptaki, szczygły, drozdy i kosy ukryte
w balkonach gałęzi; każdy mówił inaczej,
innym głosem, o nic nie prosząc, bez
goryczy i żalu.
I zrozumiałem, że jesteście w śpiewie,
nieuchwytni jak muzyka, obojętni jak
nuty, dalecy od nas tak jak my
od siebie.


I Pan Adam o deszczu myślał, wspominając czytany kiedyś Chiński wiersz, wiem, bo daje temu świadectwo:

Czytałem chiński wiersz
napisany przed tysiącem lat.
Autor opowiada o deszczu
padającym przez całą noc
na bambusowy dach łodzi
i o spokoju, który nareszcie
zagościł w jego sercu.


O samotności i deszczu pisał Rainer Maria Rilke:

Samotność

Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkać zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.

Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:

samotność płynie całymi rzekami.

(Tłum. Aleksy Schubert)

Samotność boli, odbiera mowę, bo nie znajdzie nikt słów żegnając się ze światem, gdy umiera w samotności. Miłosz stworzył wspaniały wiersz o Campo di Fiori, gdzie został spalony renesansowy filozof, Giordano Bruno, za poglądy niezgodne z doktryną władców. A Czesław Miłosz, stojąc na rzymskim placu pełnym kwiatów, myślał tak:

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.


A dlaczego o Beacie? Bowiem Oscar Wilde zauważył kiedyś:
„Mężczyźnie samotność może dopomóc w odnalezieniu siebie, kobietę zabija”.
Beato, bardzo ci współczuję!
A Św. Bernard współczując, stara się pocieszyć:

O beata solitudo, o, sola beatudo!

O święta samotności, o jedyne szczęście!
A może pierwszy powiedział to Seneka?

Sola, solitudo – samotność (w tym powiedzeniu), jedyna. Beata, beatudo – czysta, święta, szczęśliwość, szczęście.

Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
na cieplickich salonach »
Spotkania 28-04-2016 M-P
Oddam wiersze w dobre ręce »
Spotkania 05-04-2016 Robert Bogusłowicz
ci, co odeszli pozostali w sercach i pamięci naszej »
Spotkania 08-03-2016 Danuta Mysłek
Kartka z kalendarza   wtorek 24 maja 2016 » 
Imieniny
Joanny, Marii, Zuzanny
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.
Lipa Czarnoleska
Stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej