Sztuka dla sztuki
we wrześniu 2019


Spotkałam ponownie Oskara Wilda, w Dublinie. Pomnik w Merrion Square. Urodził się w tym mieście, w bogatej rodzinie. Uczył się w Trinity College (między innymi tu, pozdrawiam wszystkich przyjaciół którzy ze mną tam wstępują po drodze!) i był podziwiany za inteligencję. Sprzeciwiał się od najwcześniejszych lat hipokryzji, drwił z banałów i „skrótów myślowych”. To on jest autorem hasła „sztuka dla sztuki”. Do połowy życia wiodło mu się dobrze, miał żonę i dwoje dzieci. Był jednakże biseksualistą, dostał wyrok ciężkich robót za współżycie z mężczyzną. Takie czasy, może do nich wrócimy? Mam nadzieję, że mimo wielu współczesnych polskich niby-moralistów to tego nie dojdzie.

Druga połowa życia upłynęła Wildowi w biedzie, osamotnieniu. Na końcu przeszedł na katolicyzm. Mój wniosek jest taki – możesz być moralistą, ale nie możesz być prawdziwym. Masz trzymać się pozorów i tłumu, jego przekonań i standardów.
Oto dwa wiersze, stosownie do dwóch etapów w życiu pisarza i poety:

La bella donna della mia mente
Oscar Wilde

Płomienny żar me członki trawi,
Me stopy ciężki mozół rani,
Śpiew na mych ustach się nie zjawi,
Wciąż tylko wzywam mojej Pani.

Śpiewaj, skowronku, o mej drogiej
I ty, czeczotko, coraz słodziej
Wypełniaj pieśnią krasne głogi,
Moja jedyna tędy chodzi.

Dla jej uroków nie ma słowa,
Ponad miar serce jej zachwyca,
Zali tak piękna jest królowa
Lub fala w mgławych mżach księżyca?

(opuszczę kilka zwrotek, w nich jest opis kobiecej urody - usta, szyja itd.)

O, bliźnie ręce! Jasne ciało,
Na ból stworzone i kochanie!
Kwiecie samotne, co zostało,
By deszcz w nie bił na smutnym łanie.

Przełożył
Jan Kasprowicz


I wiersz pt. E Tenebris

Zejdź, Chryste, i pomóż mi! Użyj Boskiej swej ręki,
Bo tonę w morzu sztormem gwałtownym wzburzonym
Niby biblijny Szymon nad Jeziorem Galilejskim:
Wino życia rozpryskuje się na piasku pustyni.
Moje serce to jest kraj głodem zniszczony,
W którym dobre rzeczy przepadły bezpowrotnie,
I dobrze wiem, że moja dusza w piekle musi kłamać
Gdybym przed tronem Bożym stanął już tej nocy.
„Być może śpi lub bierze udział w wyścigu,
Jak Baal, gdy jego prorocy wykrzykiwali imię
Od poranka do południa, bezskutecznie na górze Karmel.”
Nie, wołam o pokój, ujrzę jeszcze przed nocą,
Nogi z mosiądzu, szatę bardziej jasną niż płomień,
Poprzebijane ręce i zmęczoną twarz człowieka.

Tłumaczyła: Zofia Prysłopska

I trzy cytaty z jego utworów prozą:

Prawda rzadko jest czysta i nigdy prosta.
Każdemu, kto ma choć jednego przyjaciela, Bóg dał dwa światy.
Nasza młodzież jest potworna, nie ma żadnego szacunku dla farbowanych włosów.


Z uśmiechem
Zofia Prysłopska

Kartka z kalendarza   poniedziałek 14 października 2019 » 
Imieniny
Liwii, Bernarda, Kaliksta
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.