Paradoksem jest gdy mówimy: Ja teraz kłamię. Znane, wiem. Wróciłam niedawno do pism omawiających ujęcia prawdy przez logików i filozofów. Koncepcje klasyczne, ich krytyka i nowe pomysły. W Dekalogu nie mamy zdecydowanego zakazu mówienia nieprawdy. Nie powinniśmy mówić fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu. W Talmudzie znajdziemy wskazówkę: Lepiej odpowiedz „nie wiem", niż miałbyś skłamać. Może i lepiej tak zrób, ale nie jest to kategoryczny nakaz prawdomówności.
Dlaczego w religijnych przekazach brak ostrej walki o prawdę? Ktoś twierdzi, że dlatego, iż kłamiemy od rana do wieczora wszyscy, niektórzy nawet przez sen.
Bardziej zainteresowało mnie, dlaczego tak nam zależy na prawdzie? Skąd ten wstręt do kłamstwa? Ta pogarda dla kłamców?
Na pewno chcemy poznać prawdę, zwłaszcza przed kupnem samochodu, przed zawarciem związku małżeńskiego, prawdę o terminie przydatności do spożycia pasztetu „luksusowego” Proszę mnie nie okłamywać, ale ja powiem, co zechcę, a to, czy prawdę czy kłamstwo, będzie moim wyborem! Prawda?
Niektórzy są bardzo przywiązani do prawdy, być może pod wpływem autorytetów, którym uwierzyli w młodości. Jednym z nich jest Robert Baden-Powell, założyciel skautingu, który pisał:
„Zwyczajne kłamstwo jest nadzwyczaj częstą wadą wśród młodzieży i niestety poważną chorobą całego świata. Spotkacie ją zarówno u niecywilizowanych plemion jak i w kulturalnych krajach. Mówienie prawdy, a w konsekwencji wyniesienie człowieka na poziom autorytetu, zmienią całkowicie charakter człowieka i charakter narodu. Dlatego ciąży na nas obowiązek by zrobić wszystko co można, aby wpoić chłopcom poczucie honoru i nauczyć ich prawdomówności.”„Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę.” Seneka Młodszy mnie przekonał dawno temu, gdy byłam młoda i mało krytyczna. To tak pięknie i dumnie brzmiało.
Nie mój
Całe życie udawać, że mój ten ich świat,
I wiedzieć, że hańbiące takie udawanie.
Ale co mogę zrobić? Gdybym wrzasnął
I zaczął prorokować, nikt by nie usłyszał.
Nie na to ich ekrany, mikrofony.
Tacy jak ja błądzą ulicami
I mówią do siebie. Śpią na ławkach w parku,
W pasażach na asfalcie. Bo więzień za mało,
Żeby pozamykać wszystkich ubogich.
Uśmiecham się i milczę. Mnie już nie dopadną.
Do stołu z wybranymi zasiadać - to umiem.
Wiersz ten znajdziecie w wielu zbiorach, ja spisałam ze zbioru Wiersze wszystkie, wydanego przez Znak.
Red