Godność dezertera
W listopadzie 2018

Wystarczy, że tylko skrajna prawica uważa, że dezerterzy byli zdrajcami i mordowali swoich kolegów, a politycy w każdym kraju nie chcą zaostrzać konfliktu z weteranami i ich rodzinami. Dopiero od niedawna podnoszą się - zbyt ciche - głosy w obronie dezertera. Dezerter to ktoś, kto ucieka z armii, rzuca karabin i niezależnie, co go czeka, nie chce zabijać. Konflikty, uważa, rozstrzyga się w dyskusji.
W Polsce niezłe piosenki tworzy zespół Dezerterzy.
Jak już sobie z nimi pośpiewacie, zauważcie, ze Urodzony dezerter to tomik poetycki ks. Twardowskiego. Mnie podoba się poniższy wiersz, który pochodzi ze zbioru „Hipodrom" Miklavža Komelja. Znalazłam w Małym Formacie, tłumaczył Adam Wiedemann.

Wersy dezertera

Ktoś przywołuje moje
imię.
Nic we mnie
się nie
odzywa.
Nie potrzebuję udawać ani
że nie słyszałem.
Nie potrzebuję udawać ani
że nie mam imienia.
Ani potrzebny mi wewnętrzny dystans
krytyczny czy bezkrytyczny.
Ani…
Ani nie trzeba mnie szukać.
Jestem daleko. Pozbyłem się też
ludzkiej postaci w tym oto monologu

Po raz kolejny dałem się oszukać
Dałem się zwieść swojej wyobraźni
Źle oceniłem człowieczą naturę
Wśród drapieżników nie ma przyjaźni!

Rozejm jest wtedy, kiedy pełne brzuchy
Ciche pomruki wzajemnej aprobaty
A mija wszystko, gdy głód się budzi
Wtedy zew krwi wyznacza standardy

Zapewnienia nic nie znaczą
Kiedy oczy krew zobaczą
Większość krzyczy: "To nic złego!
Większy musi zjeść mniejszego!"

Jest nas za mało, żeby mieć rację
Bo racja zawsze jest po stronie większości
Nam pozostaje miejsce z tyłu
Oraz poczucie bezsilnej złości

Możemy krzyczeć, ale nikt nie słucha
Takie wybraliśmy sobie przeznaczenie
Prawda jest taka, że jest nieważna
I tylko dla nas, ma jeszcze znaczenie!

Zapewnienia nic nie znaczą
Kiedy oczy krew zobaczą
Większość krzyczy: "To nic złego!
Większy musi zjeść mniejszego!"

Przywódcy stada dobierają słowa
Żeby utrzymać względne posłuszeństwo
Rzucają w tłum kolorowe cukierki
Za uśmiechami kryją okrucieństwo

Pierwsza zasada, maszeruj albo giń!
Nie starczy na to mojej wyobraźni!
Po raz kolejny dałem się oszukać
Wśród drapieżników nie ma przyjaźni!

Zapewnienia nic nie znaczą
Kiedy oczy krew zobaczą
Większość krzyczy: "To nic złego!
Większy musi zjeść mniejszego!"

(oryginał, mam nadzieję, lepszy artystycznie)

Oprócz Jana Twardowskiego, Komelja, Różewicza dezerteruje chętnie Wojciech Młynarski. Oto tekst jego piosenki:

Dezerter

Kieruję dziś ten list do pana Prezydencie
I niech pan go w pamięci zachowa chwile dwie
Listonosz tylko co wezwanie mi doręczył
Że mam przed środą wieczór na froncie stawić się
Lecz wiem nim moja dłoń wymierzy cios lub strzał
Nie po to żyję bym zabijać ludzi miał
Dlatego w liście mym uprzejmie informuję
Że ja dezerteruję nie ujrzą w wojsku mnie

Widziałem śmierci znak na bladych ojców czole
I braci gdy szli w pole i dzieci moich łzy
I matkę która tak cierpiała na ich grobie
Z okrutnych słów drwi sobie i z mąk okrutnych drwi
Znam zgrzyt więziennych bram skradziono szczęście mi
I pamięć lepszych dni i duszę gdym był tam
Dlatego ruszam dziś z nad grobów wspomnień martwych
Na własny szlak uparty na szlak lecz nie na front

Wykrzyczę protest mój po drogach słodkiej Francji
W Bretanii i w Prowansji wykrzyczę prawdę mą
Wykrzyczę uszom tym i oczom w które wejrzę
Że z głupstw najokrutniejsze to wojna gardźcie nią
A jeśli trzeba krwi niech pa wytoczy wpierw
Swą prezydencką krew na gorsu sztywną biel
Żandarmów pańskich niech zbyt wielu mnie nie goni
Bo ja nie noszę broni stanowię łatwy cel

Jak donosi prasa, były papież, Benedykt XVI jest w bardzo złym stanie zdrowia. Przypomniano nam także, że Joseph Ratzinger zdezerterował z wojska w czasie II wojny światowej. Brawo dezerterzy! Należy Wam przywrócić honor i godność.
Mój skromny wiersz dla umierającego Papieża:

Dla BXVI

odwaga dezertera
nie doczekała godności
nie warta jest orderu
choć może uratowała więcej
ludzi niż najlepszy
wyborowy i chętny strzelec

gdyby tak wszyscy zdezerterowali
gdyby tak wszyscy strzelali celnie


Ojcze Święty, który
potrafisz zdezerterować
na chwilę przed popełnieniem
grzechu!
Gdzieś w niebie
czeka na Ciebie
Urodzony dezerter Jan
Twardowski
poczęstuj go proszę
Pilgerbier z Altötting

Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
spotkanie w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej »
Spotkania 23-04-2018 Redaktor
Muzeum Narodowe »
Spotkania 14-03-2018 Redaktor
XII Karkonoska Integracyjna Wigilia Literacka w Łąkowym Kamieniu u Gerharta Hauptmanna »
Spotkania 07-12-2017 Robert Bogusłowicz
Kartka z kalendarza   czwartek 13 grudnia 2018 » 
Imieniny
Łucji, Otylii
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.
Lipa Czarnoleska
Stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej
Polecamy książki
Życie jest dziwne. Straszne. I piękne. Autor: Skvorecky»