Zdobyć tytuł
W listopadzie 2017

Wymyślanie tytułów i zdobywanie tytułów to ważna część naszego życia. Wydaliśmy już ok 100 tytułów, my – Stowarzyszenie. Niech te tytuły nam wybaczą zdradę. Wydaliśmy je tłumom na żer. Na nasze szczęście tłumy te nie są zbyt tłumne.
A jak pisał Jacek Wejroch, „Nie każdy zdobi tytuły, które nosi.”
Można się bawić słowem tytuł, ironizować, bo ma wiele znaczeń. Oto one wg słownika PWN:
- nazwa książki, artykułu, filmu itp. lub ich części
- książka lub czasopismo jako propozycje wydawnicze
- godność, nazwa rodowa, stopień naukowy lub stanowisko, używane np. przy zwracaniu się do osób, które tę godność lub stopień zdobyły
- podstawa czegoś lub powód do czegoś

Tytuł identyfikuje utwór lub człowieka. Nasze imię i nazwisko to już nasz tytuł.
Dlaczego tytuł jest istotny, wskazuje instrukcja ZaiKS-u:
„Nie ma wymogu prawnego, by utwór posiadał tytuł. Znane są przypadku utworów bez tytułu, które identyfikujemy albo poprzez pierwsze słowa tekstu jak np. utwór Bolesława Leśmiana „Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz…” czy przez rodzaj utworu jak np. symfonia. Jednak tytuł jest pomocny przy identyfikacji utworu i zgłaszając utwór pod ochronę ZAiKSu należy go opatrzyć tytułem. W ZaiKS-ie nie można zgłosić utworu pod dowolnym tytułem, ponieważ zgodnie z Regulaminem Repartycji "w przypadku, gdy zgłoszony utwór ma tytuł identyczny z tytułem utworu z tego samego gatunku twórczości uprzednio zgłoszonego, zgłoszenie może być przyjęte po zmianie tytułu przez autora".

Na szczęście Urząd Stanu Cywilnego nie sprawdza, czy już ktoś przed nami ma zgłaszany tytuł, ale nie pozwala na nadawanie nam dowolnego tytułu (imienia i nazwiska).

Skąd te moje rozważania? Ostatnio wróciłam do książki Borisa Viana pt. „Piana dni”. Mam ją w bibliotece od lat 80-tych ub. wieku. Tytuł jest świetny. Piana to pianka na kawie czyli crema albo piana na powierzchni zanieszczyszczonej rzeki, stawu. Jedna jest apetyczna a druga obrzydliwa. Jaka będzie crema dzisiejszego dnia, zapytuję Boga gdy wstaję rano z łóżka. Nie rozumiem odpowiedzi przed poranną kawą, która mnie rozkręca.
Przy kawie czytam Viana:

„Najważniejsze w życiu to odnosić do wszystkiego sądy a priori. I faktycznie, okazuje się, że masy się mylą, a jednostki zawsze mają rację. Należy się wystrzegać wyprowadzania stąd reguł zachowania: wcale nie muszą one zostać sformułowane, aby ich przestrzegać. Istnieją tylko dwie rzeczy: miłość, we wszystkich odmianach, z ładnymi dziewczynami, oraz muzyka Duke’a Ellingtona, co na jedno wychodzi. Reszta powinna zniknąć, bo jest paskudna, a tych kilka następnych stron dowodu czerpie swą siłę z faktu, że historia ta jest całkowicie prawdziwa, bo sam ją wymyśliłem od początku do końca. Jej realizacja materialna w sensie dosłownym opiera się w zasadzie na projekcji rzeczywistości, w atmosferze rozgrzanej i pochyłej, na płaszczyźnie odniesienia nieregularnie pofałdowanej i pełnej zakłóceń. Widać od razu, że jest to metoda godna uznania, i to w rzeczy samej.
Nowy Orlean, 10.3.46

A potem już Piana dni.

Antoine de Saint-Exupéry napisał, że chciałby znać tytuł ostatniej w świecie książki. Vian się tym zapewne nie dręczy i wystarczy mu znać tytuł ostatniej swojej książki.



Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
XII Karkonoska Integracyjna Wigilia Literacka w Łąkowym Kamieniu u Gerharta Hauptmanna »
Spotkania 07-12-2017 Robert Bogusłowicz
w klubie PROZA Wrocławskiego Domu Literatury »
Spotkania 21-11-2017 Krystyna Sławińska
»
Spotkania 20-11-2017 Robert Bogusłowicz
Kartka z kalendarza   niedziela 17 grudnia 2017 » 
Imieniny
Olimpii, Floriana, Łukasza
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.
Lipa Czarnoleska
Stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej