Baranek pilnie poszukiwany
W marcu 2018

Dziś Wielka Sobota. Anka w swojej Tybindze leci z koszyczkiem na polską mszę. Bez baranka. Złorzeczy, dzięki temu przyjedzie za rok do Polski ze swoimi pisankami. Dla baranka. Ksiądz pokrzykuje na wiernych, ci mają to w nosie, wszyscy poszukują baranka z cukru, ksiądz prosi by coś w przyszlym roku zrobić, bo on też szukał baranka i nie znalazł. Agnus Dei, po polsku Baranek Boży, niektórzy wolą Baranek Boga.
Symbolika oczywista dla chrześcijan, dlaczego nie ma Go w Tybindze? Jedź do Gandawy, nie jest tak daleko. Tam na ołtarzu gandawskim z XV wieku jest Baranek. Być może najsłynniejszy obraz baranka. Wykonany przez jednego Jana Van Eycka lub braci, kto to wie. Cały ołtarz to kopalnia wiedzy biblijnej, wszystko o sacrum i profanum. W maestrii między gotykiem i renesansem. Jak ja lubię ten początek renesansu!

Warto więc udać się do Gandawy.
Znaleźć baranka.
Od ubiegłego roku ołtarz gandawski można oglądać w niewyobrażalnej rozdzielczości.
http://legacy.closertovaneyck.be/#viewer/id1=37&id2=0

Ale przejdźmy do poezji. Jak to oni ważną wieść przynieśli z Gandawy do Akwizgranu - Roberta Browninga

„I pamiętam tylko krąg kamratów przy dzbanach, 
I siebie na ziemi z końskim łbem na kolanach, 
I jak mego Rolanda chwalono coraz bardziej, 
Kiedym mój ostatni łyk wina wlał mu w gardziel, 
Na co (jak przyjęły zgodnie wysokie rajców ławy) 
Zasłużył ten co przyniósł tak ważną wieść z Gandawy.”

A gdzie jest ta Gandawa podpowie wam Dariusz Tomasz Lebioda (Wiersze belgijskie):

„We Flandrii matowej jak tła
z ołtarza braci van Eyck

jadłem pomarańczę olbrzymią”

I już wydaje się, że nie ma nadziei na znalezienie Baranka, a tu poeta, zdawałoby się sceptyczny, pociesza:

Karol Maliszewski

Ciemnowidzenie

To po matce: księżycowy spazm
w biały dzień, nerwy łączą się z kosmosem
(zawraca krew) przez gliniane tabliczki,
korę uciekających drzew. Znowu jadę
między słowa i ich posępnych właścicieli.
Uśmiechnij się jeden z drugim,
kiedyś będziesz nominowany, poczujesz
jeszcze większą pustkę.

I wieże kościołów: zużyte ołówki
kreślące komuś plany na przyszłość;
jak czułki wbite w zwały chmur
przynoszą wiadomość – niczego tam nie ma,
rdzeń się wypalił.

Ale módlmy się dalej
rytmicznie, miarowo,
niczego lepszego nie wymyślono.

(źródło: Pisarze.pl ,e-Dwutygodnik Literacko-Artystyczny, Numer 13/18 (400), ISSN: 2084-6983)



Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
Muzeum Narodowe »
Spotkania 14-03-2018 Redaktor
XII Karkonoska Integracyjna Wigilia Literacka w Łąkowym Kamieniu u Gerharta Hauptmanna »
Spotkania 07-12-2017 Robert Bogusłowicz
w klubie PROZA Wrocławskiego Domu Literatury »
Spotkania 21-11-2017 Krystyna Sławińska
Kartka z kalendarza   niedziela 22 kwietnia 2018 » 
Imieniny
Kai, Leona, Łukasza
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.
Lipa Czarnoleska
Stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej