W czerwcu 2021
Esse est percipi?

Zobaczyłam ofertę książki Piotra Szałka „Istnienie i umysł. Studium podstaw filozofii George'a Berkeleya”, za 9 zł można kupić. Za bezcen. W internetowych omówieniach natknęłam się na „skrót myślowy” określający Berkeleya jako angielskiego filozofa.
I to mnie poruszyło: dlaczego tak tanio? jaki angielski? Urodzony w Kilkenny, studiował w Trinity College w Dublinie, itd. Irlandczyk z mojej ulubionej Irlandii. Autor słynnego: „esse est percipi?”, które do dziś nie potrafi być jednoznacznie zinterpretowane.
Irlandczyk, to oczywiste, puszcza oko do filozofów. Istnieje to co widać. Ale ze znakiem zapytania.
Oprócz świata widzialnego nie zbadamy niczego.

Zajrzałam do wiersza Paolo Passoliniego, w którym jest nawiązanie do Berkeleyowskiego pytania. Wiersz „Obecność”, przetłumaczony świetnie przez Jaroslawa Mikołajewskiego:

(urywek)
Czyżby boski wiatr dął nadaremnie
lub tylko dla świadków -
Potem przyzwyczajenia, rodzeństwo tragedii -
Morze i wiatr przyjęły nasze wykrzyczane pochwały -
Twoje „esse est percipi” napotykało potworne przeszkody
do pokonania, i każde zwycięstwo było marnym zwycięstwem,
i musiałaś rozpoczynać natychmiast na nowo
jak wiecznie złakniona wody roślina.


W obliczu tak wielkiej współczesnej tragedii jak pandemia, ludzie różnie reagują: jedni nie wierzą w to, czego nie widzą (pandemia to wymysł), inni wierzą naukowcom i walczą z niewidzialnym dla nich wrogiem.
Dzielimy się od dawna na tych, dla których nauka ma znaczenie nadrzędne i na tych, co wierzą także, albo głównie w rzeczy niewidoczne.
Nauka to zapisane plus zanalizowane. Bardzo zacna robota, ale i w tej pracy jest wielu leniuchów. Nie robią wystarczająco dużo badań, pochopnie wyciągają wnioski (po cichu dołączając do tych co tylko wierzą, bo wierzą w swoją intuicję). Wiara to czucie, przeczucie, miłość i lekceważenie całej analizy i wnioskowania. Wiara jest łatwiejsza, bo zupełnie nie wymaga pracy, a wystarcza jej przyjmowanie z otwartymi rękami. Być może posługiwanie się instynktem jest korzystaniem z tysiącletniego doświadczenia zapisanego w genach?

Młody Mickiewicz, ciągle zakochany, ogłosił swoje credo w wierszu „Romantyczność”, który jest wbijany do głowy każdego polskiego ucznia:
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.


Wracając do dzisiejszych czasów, zauważmy, że gdy strach na nas pada wielki, reagujemy różnie: jedni wypierają zagrożenie, inni je przeceniają, a trzecia grupa, jak w wojsku, robi co się da, by zwyciężyć, nawet nie będąc pewna zwycięstwa.

Strach w oczach mężczyzn - poetów:

Żadna namiętność
nie odziera umysłu równie skutecznie
ze wszystkich władz działania i myślenia,
co strach.
- Edmund Burke

A beznamiętnie:

Nauka to rachunek różniczkowy umysłu,
Sztuka to rachunek całkowy; osobno mogą być
Piękne, ale wielkie – tylko wtedy, gdy są razem.

- Sir Ronald Ross

Czy pamiętacie, jak lekko temat ten potraktował Julian Tuwim?

Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno.
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.

I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.


Współczesny nam poeta, Jacek Podsiadło się zwierza:

Dopadło mnie przerażenie

Przerażenie dopadło mnie
niczym karzące, mechaniczne ramię sprawiedliwości.
Myślę teraz tylko o twoich włosach,

(…)

Kobiety, być może lepiej sobie radzą (a może gorzej?):

Dla krótkowidza i strach bywa drogowskazem.
- Safona

W stra­chu,
jak w domu.
Znam wszyst­kie kon­tak­ty,
jamy,
za­ka­mar­ki.
Sły­szę win­dę.
Mam tu na­wet te­le­fon.
Tyl­ko drzwi wyj­ścio­wych
brak.

- Agnieszka Osiecka

Ale czy warto wpatrywać się w te mikroskopy i analizy naukowców (najbardziej leniwi są meteorolodzy, gdyby dostawali kolacje za trafione prognozy, zmarliby z głodu)? Nad tym Szymborska się zastanawiała w wierszu pt. "Mikrokosmos":

Kiedy zaczęto patrzeć przez mikroskop,
powiało grozą i do dzisiaj wieje.
Życie było dotychczas wystarczająco szalone
w swoich rozmiarach i kształtach.
Wytwarzało więc takie istoty maleńkie,
jakieś muszki, robaczki,
ale przynajmniej gołym ludzkim okiem
dające się zobaczyć.


Czyli ta groza narodziła się przy okazji patrzenia przez mikroskop? I znowu Berkeley: istnieje to co wypatrzysz.

Zofia Prysłopska

(cytowałam urywki)

Nasze spotkania
Z radością zawiadamiam, że wielu moich znajomych i przyjaciół zostało nagrodzonych w prestiżowym konkursie ogłoszonym przez Książnicę Karkonoską »
Spotkania 19-06-2021 Krystyna Susabowska
W dniu dzisiejszym, 18 czerwca, uczestniczyłam w spotkaniu autorskim Artura Zygmuntowicza w Dolnośląskiej Bibiotece Publicznej. Spotkanie otwarła Pani Katarzyna Zborowska, reprezentująca Bibliotekę, ale po kilku zdaniach oddała głos autorowi, który ze swadą łatwo nawiązał kontakt ze słuchaczami i zajął ich ciekawym opowiadaniem. »
Spotkania 18-06-2021 Zofia Prysłopska
Tadeusz Różewicz był niewątpliwie najznamienitszym poetą na Dolnym Śląsku. Tym bardziej, że uważany jest za ojca współczesnej poezji. Przypisuje mu się słowa, które tak naprawdę wypowiedział lewicowy myśliciel Teodor Adorno: Czy możliwa jest poezja po Oświęcimiu? »
Spotkania 21-05-2021 Jan Owczarek