W maju 2021
Modne słowo czy modny nastrój?

Skojarzenia. Pandemia. Panika, ludzie wypierają niebezpieczeństwo z własnych myśli. Kruchość naszego świata. "Władca much" Goldinga. I tak modne dziś słowo: dystopia czyli czarnowidztwo bardziej naukowo.

Poeci zwykle wolą opisywać swoje bóle niż radości, więc i dystopii w poezji jest bez miary. Taka dystopia wprost, która mnie od wielu lat pociąga i przeraża jest u Filipa Larkina, dwudziestowiecznego poety angielskiego (także bibliotekarza, jazzmana i autora powieści).

Oto przykłady jego dystopijnego nastroju:

Na razie widzę to, co jest właściwie zawsze:
Nie znająca spoczynku śmierć, w tej chwili bliższa
O cały jeden dzień, śmierć, która poza myślą
O tym, jak, gdzie i kiedy sam będę umierał,
Nie pozwala na inne. Jałowe pytania,
Lecz groza śmierci, groza umierania
Ciągle na nowo błyska, dech w piersi zapiera.


Alba, tłumaczył Stanisław Barańczak

Oraz zamknięte (jeszcze) hotele w czasie pandemii:

Piątkowy wieczór w hotelu Royal Station:
Światło spływa niejasno z ukrytych w suficie
Baterii jarzeniówek na puste fotele,
Konfrontujące różne kolory odbicia.
Przez otwarte na oścież drzwi jadalnia ściele
Rozleglejszą samotność: noże, szkło i fajans,
Dywan milczenia. Portier przerzuca stroniczki
Nie sprzedanej gazety. Godziny mijają,
W Sali Konferencyjnej pełne popielniczki
Świadczą, że biznesmeni wrócili do Leeds.
Lampy palą się w bosych korytarzach. Cisza.
Całkiem jak fort, zamknięty, odizolowany −
Papier z nagłówkiem, w sam raz na wygnańczy list
Do domu (gdyby istniał gdzieś dom): Noc się zbliża.
Za opłotkami łamią się morskie bałwany.



(cierpliwie przepisałam z tomu na mojej półce: Philip Larkin, 44 wiersze, też tłumaczył Stanisław Barańczak)

Na koniec, młoda poetka z Ameryki, z Kaliforni, Jenny Justice. Przypuszczam, że to jej pseudonim. Publikuje dużo w Internecie, wydała też drukiem kilka książek, jest promowana przez Amazon. Feministka, aktywna wszędzie, gdzie chce, rodzaj współczesnej romantyczki, z tych wojujących a nie wzdychających. Oto jej obawy dotyczące dystopii:

(urywek)

Czy jest już za późno, zastanawiamy się i czekamy,
chciwe i narcystyczne podejście.
Planeta płonie codziennie, w nocy,
a my siedzimy, myślimy i głosujemy w tym czy innym
nasze telefony nasłuchują, Alexa też, zrezygnowaliśmy ze
świętych przestrzeni i prywatności.
Na zawsze online, wiecznie uzależniona
dystopia nigdy nie musiała się do nas podkradać -
zrobiliśmy to, co robią we wszystkich książkach,
wpuściliśmy to, daliśmy mu miejsce,
odwróciliśmy się w drugą stronę,
nie chcieliśmy patrzeć.


(tłumaczenie automatyczne)

Z majowym pozdrowieniem

Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
Moi znajomi z Karpacza i Jeleniej Góry przysyłają swoje notatki, wspomnienia, zdjęcia związane z pobytem Tadeusza Różewicza w Kotlinie. Będę je publikować. Jeżeli i Ty chcesz się dołączyć, zapraszam. »
Spotkania 23-04-2021 Redakcja
Wiele osób wyciągnęłam do Dublina, ale niewielu umie tak wspominać, jak Maria (od red.) »
Spotkania 17-03-2021 Maria Terlecka Kłys
byliśmy jesienią 2011 roku, prawie 10 lat temu »
Spotkania 29-01-2021 Redaktor