Kim jest Louise Glück
w październiku 2020


Akademia Noblowska uhonorowała kilka dni temu Louise Glück za osiągnięcia w dziedzinie literatury. Louise Glück to poetka i eseistka amerykańska, niech nas nie zmyli niemieckie nazwisko. W Polsce jest mało znana, ale za oceanem zdobyła sławę i uznanie. W Polsce kilka jej wierszy przetłumaczyła Julia Hartwig, co należy docenić, bo jej wybory są głęboko przemyślane. Mnie wiersze Noblistki bardzo się podobają, bo są czyste w formie, bezpośrednie, niebanalne. I trudne w tłumaczeniu. Przez ten intymny ton w połączeniu z malarskim obrazowaniem czuję się jakbym siedziała z Louise w kuchni i rozmawiała o życiu i sztuce.

Odważyłam się przetłumaczyć dwa wiersze, dla „strumieni”. Jeden, o tytule „Październik” wyraża przygnębienie przed zimą, drugi zatytułowany „Dziki Irys” jest rozliczeniem się ze śmiercią. Na Zaduszki jak znalazł.

Dziki Irys

Na końcu mojego cierpienia
były drzwi.

Posłuchaj: to co ty nazywasz śmiercią
ja pamiętam.

Ponad głową, hałasy, łomot sosnowych gałęzi.
Potem nic. Słabe słońce
migotało na wysuszonej powierzchni.

To okropne przetrwać
jako świadomość
pogrzebana w czarnej ziemi.

Potem było po wszystkim: to czego się boisz, być duszą
bez głosu,
nagłe zakończenie, twarda ziemia
ugina się lekko. I coś co wzięłam za
ptaki trzepoczące w zaroślach.

Wam którzy nie pamiętacie
przejścia z tamtego świata
zaręczam, że mogę znowu mówić, cokolwiek
powraca z niebytu powraca
by znaleźć głos:

ze środka mojego życia tryska
wielka fontanna, granatowe
rzucając cienie na lazurową toń morza.

Październik

Czy znów zima, czy znów zimno,
czy Frank właśnie nie potknął się na lodzie,
czy się nie wyleczył, czyż wiosną nie wysiano nasion

czy nie skończyła się noc,
czy topniejący lód
nie zatkał wąskich rynien

czy moje ciało
się uratowało, czy nie było bezpieczne

czy zarosła blizna, niewidoczna
na zranieniu

strach i ziąb,
czy się już nie skończyły, ten ogród z tyłu
czy nie był zbronowany i obsadzony —

Pamiętam dotyk ziemi, czerwonej i tłustej,
w równych rzędach, czyż nasiona nie były wysiane,
czy winorośle nie wspinały się na południową ścianę

nie mogę usłyszeć twojego głosu
przez krzyki wiatru, gwiżdżącego ponad gołą ziemią

już mi nie zależy
co to znaczy

kiedy mnie uciszono, od kiedy opisywanie
tego dźwięku straciło znaczenie

to jak brzmi nie może zmienić tego czym jest —

czy noc się nie skończyła, czy ziemia
nie była bezpieczna skoro obsadzona

czyż nie posialiśmy nasion,
czy nie byliśmy ziemi potrzebni,

winorośle, czy nie zostały zebrane?






Zofia Prysłopska

Kartka z kalendarza   środa 28 października 2020 » 
Imieniny
Szymona, Tadeusza
Polecamy
34 zwycięzców naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokreślony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze są dostępne w serwisie w zakładce Konkurs. A wszyscy zwycięzcy w linku powyżej.