W końcu grudnia 2021
Żegnając Stary Rok podajcie rękę żebrakowi

Poproszę, uśmiechnijcie się do żebraka. Nie mówcie dzieciom, że to obibok, bo życie ma cięższe niż urzędnik na etacie. Brak mu stabilizacji, zdany jest na naszą dobroć, a posiłkiem należy się przecież dzielić z innymi. Dodatkowe naczynie na wigilijnym stole było wszak dla tego, co jest głodny i bez domu, czy to już zmarły, czy to zmęczony wędrowiec, czy to żebrak uliczny. Żebrak to nie rozbójnik. On wyciąga do nas rękę po wsparcie. Nie wymusza, nie ograbia.

I nawet poezja żebractwo wspiera artystycznie. Jest wiele wierszy o żebraku, wybrałam tylko kilka.
Zacznę od współczesnego. Oto wiersz Jarosława Mikołajewskiego:

żebrak

jestem własną matką
jestem własną raną
jestem własnym krzyżem

jestem wszystkim czym jestem
wszystkim czym nie jestem

proszę o wsparcie
nie umiem na nas wszystkich zarobić


Jak już żebrak spróbował ujawnić swoją filozoficzną tożsamość, namalujemy go wierszem Leopolda Staffa:

Modlitwa żebraka

Niedołężnym, szczęśliwym i głupim bełkotem
Sławię cię, wielki Panie. Jesteś mi nie znany,
Lecz widzieć cię nie żądam. Dość mi są twe łany,
Słońce i cień, co chłodzi skroń zwilżoną potem.

Mam osła, co mnie nosi, i żebrzę. Łachmany
Nie skuszą rzezimieszka. Nie napycham złotem
Sakwy. Woda jest chłodna, słodki sen pod płotem
I dobry chleb sczerstwiały u progu mi dany.

Dzięki tobie, żeś o mnie zapomniał. Opieki
Twojej mi nie potrzeba, bo stworzyłeś drogi,
A pókim żyw, na świat twój mogę wznieść powieki.

Jeśli proszę, by łaska przypadła mi jaka,
To, abym w cieniu osła mógł w skwar mieć sen błogi,
A w duszy swej pogodę i wolność żebraka.


I na cóż te modlitwy? Jak przy naszej wschodniej granicy:

Michaił Lermontow

Żebrak

U wrót klasztoru świętobliwych
Stał błagający o jałmużnę
Żebrak, wyschnięty, ledwo żywy
Od głodu i nadziei próżnej.
Wzrok jego zdradzał żywą mękę,
A jego wyciągnięte ramię
O chleb prosiło. Lecz ktoś w rękę
Włożył mu zamiast chleba kamień.
Tak o uczucia twe łaskawsze
Błagałem w gorzkich łzach tęsknoty,
Tak oszukałaś, już na zawsze,
Najlepszą część mojej istoty!

(tłumaczył Józef Czechowicz?)

I na koniec, wzruszona tą niedolą żebraczą Maria Pawlikowska-Jasnorzewska:

Żebrak

Darmo stoję i żebrzę od godzin tak wielu!

Wiatr tylko liść mi rzucił w nadstawiony kapelusz.

Lecz liście nisko stoją. Gdy umrę, bom już stary,

to mi go może w niebie wymienią na dolary.


Polubiliście ze mną żebraka?
Niech Wam serca pięknie urosną w Nowym Roku, 2022!

Zofia Prysłopska

Nasze spotkania
takie się toczą internetowe rozmowy. Takie, jak poniżej, zaraz przeczytacie. Nie powiem od kogo, może się domyślacie? »
Spotkania 13-01-2022 Redakcja
Polecam. Dostałam bardzo miły list z załącznikami, prezentuję go poniżej. Na pewno spodoba się nie tylko jeleniogórzanom. »
Spotkania 24-10-2021 Redakcja
Jest 10 września 2021 rok. Niby najzwyklejszy dzień, jak każdy inny rozpoczynam w rytmie prawie ściśle ustalonego harmonogramu. »
Spotkania 21-09-2021 Lidia Katarzyna Komsa
Polecamy książki
wiersze Bożeny Budzińskiej»