Wybrani przez Was w kolejnych edycjach konkursu
Ludzie mówili
że ona jest taka twarda
i zimna
pochowała dwóch mężów
a z trzecim się rozwiodła...
wychowała dzieci
sama zrzucała węgiel do piwnicy
- na zimę -
i drewno rąbała
i wbijała gwóźdź w ścianę
i jeździła tym starym samochodem co wyglądał jak zardzewiała puszka.
Starała się być miła
ale tak naprawdę
nie miała cierpliwości do tego gadania o niczym
i zaraz uciekała
z krzywym uśmiechem,
dlatego wszyscy myśleli
że ona ma się za kogoś...
Tymczasem
jej serce było jak to jajko na miękko
i czasem sąsiadka słyszała zza ściany jej cichy, bolesny płacz
co niczego nie zmieniał.
Jaka to smutna historia jakich wiele.
XV EDYCJA
Temat: Przemijanie
Nadesłał: Bratek (Stanisława Jarmakowicz)
Przemijanie
I ptak że śpiewa i wiatr że dmucha
Że tego słucham
Że w dole pływam że w górę lecę
Że czasem świecę
I że te noce są takie gwiezdne
Po jednej wezmę
I że to wszystko i że to wszystko
Przemija bystro
I ptak choć śpiewa i wiatr choć dmucha
Już go nie słucham
I w dole płynę i w górę lecę
Ale nie świecę
I choć te noce są takie gwiezdne
Żadnej nie wezmę
O jak to wszystko o jak to wszystko
Przemija bystro.
XVI EDYCJA
Temat: Tęsknota
Nadesłała: Sonia
Jesienne tęsknoty
Niczym człowieczy los
poplątane pajęczą nitką
babiego lata
płaczą kroplami rosy
W ostatnim promyku
ciepłego jeszcze słonka
skrzą się jak brylant
w którym przegląda się niebo
I tylko wiatr w konarach
śpiewa tęskną melodię lata
by pożegnać to
co tak szybko mija
XVII EDYCJA
Temat: Piękno zaklęte w dźwiękach
Nadesłała: Anila
Fryderyk
W Szafarni
wśród starych drzew
walce, mazurki, Rondo c-moll
a w dworku
od wieków już mieszka -
- fortepian
w komnatach
drzemią uśpione nuty
w parku
muzyczna zabawa trwa
a gdy zapadnie noc - usłyszysz
jak mały Chopin gra
zasłuchany świerszcz w kominie
wielkie dęby i ich cień
i ta lipa
Fryderyka
szumi po dzisiejszy dzień
XVIII EDYCJA
Temat: Szafa
Nadesłała: Song
Stara, dobra szafa
W kącie pokoju szafa śpi
i tylko ja wiem o czym śni.
I tylko ja jej wnętrze znam,
a skarbów moc tam - mówię wam.
Zeszyt z przepisem na ciasto babci,
parasol stary i para kapci,
pudełko jakieś i sporo kurzu,
czapka wełniana, pudełko różu,
i ślady pudru i trochę piasku,
i troszkę słońca z rannego brzasku.
Jest futro mojej ciotki kochanej -
już takie stare i wyświechtane,
nieaktualne, takie niemodne,
i dziadka tabaczkowe spodnie.
I jeszcze głębiej - istne czary,
suknia balowa - gipiur opary,
jakieś krawaty, paski, łańcuszki,
niemodny żakiet i dwie poduszki,
wyhaftowane w kwiatki i ptaszki,
srebrna zapinka i trzy apaszki.
Zwietrzałych perfum zapach lekki,
para sandałów, jakieś torebki...
Zapach minionych dawno dni,
ja szukam wspomnień - a szafa śpi.
W lekkim skrzypieniu jej starych drzwi,
domyślam się, że o czymś śni.
Może o mokrym po deszczu lesie?
może o bucie z lewej nogi?
może o balu maturalnym?
może o końcu jakiejś drogi?
Może wspomina coś lub nie,
bo w końcu kto z nas o tym wie?
W kącie pokoju szafa śpi
i tylko ja wiem o czym śni.
Bo kiedy dobrze się w nią wsłucham,
kiedy naskrzypi mi do ucha
te wszystkie bajki i wspomnienia,
aż noc się w świt i w dzień przemienia...
Jedno jest pewne - szafa ta -
wiekowa, chyba sto lat ma.
I myślę, że jej nie zamienię,
bo cała szafa jest wspomnieniem
tych lat minionych, dawnych dni,
o których ciągle skrzypiąc, śni.
W niej mieszka cały miniony świat,
przeżytych przez nią wielu lat.
I może nawet się pokuszę
stwierdzić, że szafa ma swą duszę.
A za tą szafą (straszna nowina),
jest upleciona pajęczyna.
I to już koniec bajki o szafie,
lepiej napisać już nie potrafię.
Na zakończenie nadchodzi puenta:
Naprawdę w szafach moc jest zaklęta!
XIX EDYCJA
Temat: List
Nadesłała: Rola
List
Stłoczone myśli
Uciskają neurony.
To wyślij je, wyślij
Eterycznym listem
Ale w jakie strony?
Choćby na koniec świata
Do Jego Stwórcy
Genialnego Adresata
Z podziękowaniem
Za artyzm natury
Za urodzaj życia
Za wszystko!
Dobrze, więc wyślę
Streszczenie mych myśli
Listem jak błękit płowy
Biały gołąb go poniesie
Pocztowy.
XX Edycja
Temat: Moda
Nadesł.:Biedronka
O modzie
Taka jest już mody uroda
Że za nic ma wszelkie zakazy
Ona rządzi, ona wymaga
Ona gorsza jest od zarazy
Poddaje się człowiek wbrew sobie
Szczególnie ta piękna płeć
I nieświadomie wpada
W zwodniczą pajęczą sieć
Atu łza się w oku kręci
Gdy wspomnę ten nasz perel
Była też moda, szyk, elegancja
W kostiumikach a`la Coco Chanel
Bikiniarze mieli swój klimat
Z uśmiechem sobie wspominam
Koloryt, ekstrawagancja lecz
Która z takim by poszła do kina
Ech, co tu mówić o modzie
Wystarczy umiar gdy żyje się z rent
Jeśli w czymś komuś do twarzy
Wybiera sobie w second hand.
XXI EDYCJA
Temat: Odgłosy miasta
Nadesłała: Piosenka
Wybór
Światła wielkiego miasta,
cisza małej wsi.
Wszystko zależy od tego
co komu w sercu się śni.
W miastach - światła i splendor,
czas pędzi, przez palce przemyka,
a na wsi - spokój, zieloność,
cierpliwy szmer strumyka.
A w mieście anonimowość,
a na wsi - darcie pierza,
a w mieście - tłok. Ale pustka.
Czas się inaczej odmierza.
A na wsi prościej i biedniej,
robota ciężka i brudna.
Ale i w mieście niełatwo.
Nie wiedzieć kto lepiej porówna.
Wieś kusi kwitnącym sadem,
kołdra śniegowa zimą,
opowieściami sąsiadów
jak będzie... i. ..jak było...
A miasto kusi światłami,
muzyką i perfumami.
Trudno dokonać wyboru,
miasto inaczej brzmi.
Przyciąga, wabi, odpycha,
zależy co komu się śni.
Jestem mieszkańcem miasta...
wiem co do mnie gada...
lecz kiedy jest to możliwe
to na wsi się "zapadam".
Cisza wielkiego miasta?
a może gwar małej wsi?
Wszystko zależy od tego
co komu się w duszy tli.
XXII EDYCJA
Temat: Kapelusze
Nadesłał: jangeldberg
Nie polubię ja już kapeluszy
Nie polubię ja już kapeluszy
bo po prostu taki mam nawyk,
że mnie kapelusz nie wzruszy
ja w lubieniu ich nie mam wprawy.
Próbowałem polubić na wiosnę
zielonkawy wkładała sąsiadka,
zaś w słomkowym widywałem siostrę,
a ja na to nic, ech, makabra.
Czy kapelusz zachowuje myśli
noszącego, na sezon następny?
Czy kapelusz, gdy się go wyczyści
straci myśli, jak się traci zęby?
Ja pamiętam taki z lat młodości
z dużym rondem, nieco zaniedbany,
ktoś nim wzgardził, a los rzecz uprościł
i umościł w środku dwa bociany.
Kapeluszy chyba już nie pojmę,
gdy spod ronda ktoś tam zerka na mnie,
nie wiem nawet czy to chodzi o mnie
przez to rondo wszystko jest niefajnie.
Próbowałem polubić melonik,
niby mniejszy, przyjdzie czas na większe
pomyślałem, ale co mi po nim
to pytanie było najtrudniejsze.
W życia wichrach błądząc z gołą głową,
choć być mogła w kapeluszu głowa,
wiem już dzisiaj, wiem stuprocentowo,
że choć nie wiem, jakbym miał próbować:
Nie polubię kapeluszy - trudno
tych ze wzorkiem, czy ze złotą nitką,
na pogodę piękną, czy pochmurną
nie polubię. Wiem. I jest mi przykro.
XXIII EDYCJA
Temat: Majówki
Nadesłała: QS
O wiośnie
Wybacz mi dziś mój miły
Że wiosna mnie nie zachwyca
Nie daje upić się majem
Próżna przede mną szklanica
Drzewa zielenią szumiące
Pod niebo wzbił się skowronek
Radosnym swoim świergotem
Ogłasza słoneczny dzionek
Banalne bzy i konwalie
Co w moją wplątują się kliszę
Ustawiam sobie w bukietach
I nic już o wiośnie nie piszę
XXIV EDYCJA
Temat: Dowolny
Nadesłał: Eol
Pożegnanie lata
po bagnach nisko mgła się snuje
trącając srebrne dzwoneczki rosy
na cienkich strunach
babiego lata
wygrywa wrzosową rapsodię
w oddali słychać klangor żurawi
ciche lamenty cierpiących dusz
poszumem skrzydeł zagrają
na źdźbłach suchej trawy
zanim odlecą
czarne bociany żegnając lato
dorzucą swoje he li, he li
a rosochaty łoś
brnąc poprzez torfowiska
wybija rytm
powoli cichną ptasie etiudy
w rezerwacie - jesienna nostalgia
i wiatr włóczęga
strącając zbrązowiałe liście
na pałkach rogoży smętnie gra
XXV EDYCJA
Temat: Czajnik
Nadesłał: HKH
Czajnik i imbryk
,,Małyś i niepozorny". Tak czajnik dworował
Z imbryka, podczas gdy sam litr wody gotował.
Odpowiedział mu imbryk: ,,Wcale mi nie szkoda,
Bo we mnie jest esencja - w tobie tylko woda".
XXVI EDYCJA
Temat: Wulkan
Nadesłał: Iceflower
***
nie pytajcie czy żałuję
każdy przecież podziwia
wulkany
gdy lawa tryskające oznajmiają
swe istnienie
byłam wulkanem
i pamiętam
jak parzy milczenie
nie pytajcie czy chcę zapomnieć
wszak lawa stygnąc
nie zaprzecza że wybuch Był
lecz zatrzymując się
w zdumieniu odkrywa
jak żyzny jest
wulkaniczny pyl
XXVII EDYCJA
Temat: Sen
Nadesłaał: Wilczyca
***
świt wsiąka w powieki
krople poranku na rzęsach
brwi zmierzwione przez sen
oplątuje mnie słońce
wynosi na powierzchnię snu
wyrzuca na brzeg dnia
Jakie jest Twoje zdanie? Zapraszamy do dyskusji!
Aby dodać własny komentarz, musisz się zalogować »