Dla nowych czytelnikw dwa utwory na zacht
Widz, gdzie palec wskazuje
na szaro zrobiony wschd,
wychodzi z wody
Oliniony wkada si do ust,
bynie midzy grzdkami, jak
midzy zbami poszarpanych wzgrz
Chciabym widzie w tle,
co to sobie uzurpuje,
chciabym, eby to Bg
z pytaniem: czy wiat sta na co wicej
w oknie?
Bohdanowi
Z grzybobrania wprost przeszli na groby,
pusty jest las, zarola jak znicze
pal si, czerwieni, krusz si na miedzach.
Ciepo, wci ciepo – w swetrach
na cmentarzach, kosz kozikami
niewidzialne chwasty; obok na barierce
niepotrzebna kurtka. Jestem tu, gdzie jestem,
grb zars, a samochd utkn –
nad lasem rozpaczliwe prby
zaistnienia soca. Wiatr czuby
wierkw przygina i ostrzy,
by niebo przybi do ziemi,
przywiza.
(Z tomu Inwazja i inne wiersze 2004 wyd. Zielona Sowa)
Komentarze uytkownikw
Na razie brak komentarzy na ten temat...Aby doda wasny komentarz, musisz si zalogowa »