mocne!
Mo Yan to chiski noblista z 2012 roku. Jego prawdziwe nazwisko to Guan Moie. Obrany pseudonim znaczy ten, ktry nie mwi. W gruncie rzeczy jest to pseudonim przewrotny, gdy Mo Yan mwi I to bardzo duo.Tworzy powieci obszerne, z drobiazgowymi opisami ludzi, zdarze, przedmiotw i natury oywionej. Charakterystyczne jest to, e tworzc proz, korzysta z penej wolnoci tworzenia i w pewnych momentach rozstaje sie z realizmem, zaciera granic midzy tym, co orawdziwe lub prawdopodobne, a tym, co zrodzone wycznie z wyobrani I w tych momentach czytelnik chonie proz fantastyczn. Dla niego wszystko godne jest opisania, wic nie szczdzi sw. Powie o lapidarnym tytule Bum!, ktrego uzsadnienie czytelnik znajdzie dopiero pod koniec powieci, jest tego znakomitym dowodem.
Pisarz zamieszcza na poczku obszerny wstp, w ktrym bierze w obron wielk powie. Przytacza nazwiska czoowych europejskich powieciopisarzy I dowodzi, e powie jest najdoskonalszym gatunkiem, w ktrym zawrze mona prawd o rzeczywistoci a take przenikliwy wizerunek czlowieka z wszystkimi zawiociami natury ludzkiej.
Urodzony w 1956 roku, przyznaje, e w ksice zawar opis wasnego dziecistwa. I wasnej modoci. Pisze: “…ta walka z szarzyzn ycia, z porak, z upywem czasu jest jedynym, co daje mi powd do dumy jako pisarzowi. Kady, kto nie znajduje zadowolenia we wasnym yciu, moe je odnale w opowiadaniu. I fakt ten orzynosi mi pewn pociech. Piekno j penia opowiadania pozwalaj pisarzowi wynagrodzi sobie szaroc ycia i wady charakteru; jest to odwieczna cecha twrczoci”.
W warstwie realistycznej ten baczny obserwator opisuje Chiny czasu przeomu. To ju nie jest epoka doktryny komunistycznej. Jej popuczyny jeszcze daj o sobie zna, ale ju karty ksiki wypeniaj opisy nowych form ycia, budzcej si przedsibiorczoci, bogacenia si i przenoszenia na chiski grunt elementw kapitalistycznej wolnej gospodarki. Przedstawiane zdarzenia rozgrywaj sie na dwch planach. Ten wspolczesny pokazuje mlodego mczyzn, ktry u boku duchowego mistrza sposobi sie do uzyskania statusu, o ile mozna tak powiedzie, mnicha. A starzec jest jakby zawieszony poza czasem i przestrzeni. Ten mody stara si mu przekaza wiat swojego dziecistwa. Jego wspomnienia zapisane s kursyw. Opis otaczajacego go realnego, wspczesnego wiata podany jest jasnym, prostym liternictwem. I na koniec te dwa plany stykaj sie, wtki zadzierzgniete w dziecistwie otrzymuj zakoczenie, zagadki zostaja rozsupane. A do tego wszystkiego w powieci jest to, co by powinno - silna namitno, biologiczna witalno, toksyczna matka, porzucona kobieta, “nawrcony”m, ktry kaja si i z dzieckiem w ramionach wraca do ony, a czytelnikowi cierpnie skra z emocji i ciekawoci, wybaczy mu porzucona ona, czy nie, czy przygarnie dziecko, urodzone z tamtego zwizku I osierocone przez matk, na ktr mieli, jak to si mwi, ochot wszyscy bez wyjtku mczyni.
Mo Yan we wstpie, powiconym powieciowemu gatunkowi powiada, e wyznacznikami powieci “jest dugo, gsto oraz trudno”. I w ksice “bum!” wszystkie te wyznaczniki sa w peni zawarte. Wic aby skupi sie na jej lekturze, warto zaatwi sobie wyjazd do sanatorium albo na wczasy w ustronnej, cichej miejscowosci, eby mie czas na skupienie przy jej lekturze. I zanim postawi ostatni kropk, jeszcze zacytuj sowa noblisty: ”Skonstruowanie historii penej cierpienia nie jest dla wytrawnego pisarza adnym wyzwaniem, lecz to poczucie nieuchronnoci losu, ktrego moe dowiaczy jedynie kto majcy za sob cikie dowiadczenia, ta wraliwo oparta na niedajcej si przezwyciyc ludzkiej saboci - tego nie odda si tylko dziki samemu talentowi literackiemu. Tylko mierzc si z ludzk nikczemnocia, tylko zgbiajc wasn sabo, tylko opisujc nieszczcia powodowane niemoliwymi do pokonania sabociami i przypadociami ludzkiej natury docieramy do prawdziwej tragedii”.
Mo Yan “bum!”,przeoya Agnieszka Walulik, Wydawnictwo Foksal, Warszawa 2013
Komentarze uytkownikw
Na razie brak komentarzy na ten temat...Aby doda wasny komentarz, musisz si zalogowa »