Strona Gwna > Spotkania > Na Biaym Kamieniu
04.09.2026 Lidia Katarzyna Komsa

Na Biaym Kamieniu

Spotkania w sotn por

Na Biaym Kamieniu dzi deszczowo, leje jak z przysowiowego cebra prawie od rana z nielicznymi przerwami, na odlegym boisku biegaj bejsbolici i pokrzykuj od czasu do czasu z entuzjazmem.

      Zapewne nieliczni wyszli dzi z domw, a to z racji deszczu, braku by moe kaloszy lub parasolki, albo z najzwyczajniejszego lenistwa; przynajmniej ja tak sdz, moe myl si, ale dla mnie to niezbyt fajna aura. Postanawiam jednak wyj na krtko na spacer, omijam wszystkie kaue, ktre znalazy miejsce na starej nawierzchni jezdni, z drzewa za konierz spada mi zimna, olbrzymia kropla wody, niebo prawie cakowicie szare, zachmurzone, w pobliskiej kauy chlapi si wrble. Czarny, wychudzony kot przebiega przez jezdni czym sposzony, ukrywa si w pobliskich krzakach. Za ywopotem atrapa boka trwa na swym dyurze, ona nie wybiera si w ciepe kraje.

      Wdrujc chodnikiem podnosz butelk po piwie, stuczone, samochodowe lusterko zapewne z karoserii Citroena, stojcego na parkingu chyba ju od dwu lat, i wrzucam wszystko do pobliskiego kosza. Ulica pusta, od czasu do czasu z warkotem przejeda pdzca w kierunku Chemca stara czterokoowa maszyna. W dobie Covid-19 mao tu dobrych aut, prawie wszystkie stare, przerdzewiae na wskro, ale jeszcze tocz swj marny ywot za spraw samych wacicieli, wadz i innych instytucji.

      W swym spacerowaniu przyspieszam kroku, znowu my. Mijam si z wysokim, modym jeszcze mczyzn, z kapturem kurtki na gowie, trzymajcego na smyczy psa. Ten czowiek, zapewne tak jak i ja wcale nie jest zadowolony ze spaceru. Sylweta przygarbiona, na stopach zdeptane sanday… Cay szary. Ktem oka zwracam uwag na jego smutn, bez wyrazu twarz. Mijamy si bez sowa jak dwa wdrujce cienie. Po chwili, z tyu za sob sysz komend - Piku chod ju, wracamy do domu.

      Deszcz nasila si, ja rwnie wracam do domu, spogldam na kwietny ogrd, na zmoczone, rozkoysane kroplami deszczu sroczki, pochylone od ciaru wody mieczyki i rozbujane dostojne dalie w kolorze bordo. Umiecham si, przecie przysa mi je krewniak Marek z Wielkopolski jeszcze przed rokiem, cae pudo, co ocalao i teraz ciesz oczy nawet w taki paskudny dla mnie dzie. Wracam do mieszkania, otwieram drzwi cichutko, bo kochana staruszka ucina sobie poobiedni drzemk, sylwetka zwinita prawie w embrion, umiecha si przez sen, zapewne ni o czym przyjemnym, co sobie mamrocze niezrozumiale, na poduszce rozwiane biae pukle licznych wosw, caa jej posta wprawia mnie w zadowolenie. Zdejmuj mokr odzie, bior ciepy prysznic i otulona rcznikiem nastawiam wod w czajniku na zioow herbat, jest przyjemnie. Zaraz zjemy razem podwieczorek, zrobimy kilka koniecznych wicze fonetycznych, moe podziergamy liczc supki chocia do dziesiciu. Potem posiedzimy i poogldamy ilustracje z bokami albo stare, dawne fotografie z rodzinnego albumu. Zapytam - moe mi co jeszcze powiesz, przecie chc napisa sag… Z zamylenia wytrca mnie gwizdek czajnika, zrywam si, zalewam herbatk. Mama te koczy sw drzemk, umiecha si, zmienia powoli swoj pozycj, przeciga si, siada, prbuje zoy koc, przystawiam jej chodzik, z trudem wstaje, prostuje sylwetk i wdrujemy po mieszkaniu by realizowa dalszy plan dziaa na dzie dzisiejszy. Za oknem nadal mokro, chodno i prawie jesiennie jeszcze latem.

Miniaturka Biay Kamie - Wabrzych



MiniaturkaBiay Kamie oczami Lidii

* Drukuj   * Wylij znajomym   * Napisz do nas   * Facebook   * Twitter

Komentarze uytkownikw

Na razie brak komentarzy na ten temat...

Aby doda wasny komentarz, musisz si zalogowa »



Obrazek niej podpisany

Anonim
Spotkania w Biaym Kamieniu = Wabrzychu
Kartka z kalendarza   roda 30 grudnia 2020 » 
Imieniny
Irmy, Eugeniusza, Rainera
Polecamy
34 zwycizcw naszego konkursu!
Komunikat! Zamykamy na czas nieokrelony konkurs "strumieni". Wszystkie wiersze s dostpne w serwisie w zakadce Konkurs. A wszyscy zwycizcy w linku powyej.