na zaproszenie Michaa Pawowicza
Wczoraj, w dniu 12 wrzenia, ktrym si okaza czwartek, pojechaam do Jeleniej Gry na spotkanie literackie. Dzie ten jest witem katolickim, powiconym Maryi, dziki ktrej Jan III Sobieski zwyciy Kara Mustaf pod Wiedniem i uwolni Europ od islamu, przynajmniej na p tysiclecia. Jest te to dzie, ktry mi si kojarzy z intrygujc powieci Chestertona pt. „Czowiek ktry by czwartkiem”. Po dwakro wic dzie odpowiedni na wieczorek literacki, powicony Barbarze Pawowicz, ktra podkrcaa ycie literackie w Kotlinie Jeleniogrskiej, dziki Niej wic i poezja rozjania Kara Gn (po turecku mw czarny dzie). A i jak ksika Chestertona - Basia te pisze o filozofii ycia, o porzdku i chaosie, o ideach i ich braku.
Sala zapeniaa si powoli, przyszam jako jedna z pierwszych i widziaam radosne umiechy i powitania wchodzcych. I jak na tego rodzaju spotkania zbiera si zwykle maa grupa fanw, tu frekwencja bya bardzo dua. Uroczysto otwara Pani Ewa Miliska, ktra od wielu lat (od niepamici) promuje ksiki i pisarzy z ramienia gospodarza, Ksinicy Karkonoskiej w Jeleniej Grze. Zaraz oddaa gos Michaowi Pawowiczowi, wdowcowi po Barbarze, redaktorowi pomiertnych wyda spucizny ony. Micha nieco amicym si gosem, wzruszony dzikowa wszystkim, ktrzy si przyczynili do druku ostatnich dzie, ktre z wielkim pietyzmem przygotowywa. Gwnym bohaterem dnia by album „Zatsknij za Karkonoszami”, piknie wydany przy pomocy Ad Rem i Pani Reginy Chrzecijaskiej, obecnej te na spotkaniu. Zaprezentowano take zbir „Dla wnukw maych i duych” oraz „Fraszki-myli-satyryki”. Podzikowa autorom fotografii i wszystkim obecnym na spotkaniu. Michaa wspieraa rodzina, na czele, co oczywiste, z roczn Basi Pawowicz, dziki ktrej spotkanie nabrao intymnego, rodzinnego charakteru.
Wiersze czytali lektorzy: Micha Pawowicz, Ewa Miliska, Ewa Pelzer i Kaja Jahokowska. Deklamacje przerywane byy muzyk Vivaldiego, ktrego Cztery pory roku dobrze si komponoway z poezj Barbary, dla ktrej pikno i tajemnica przyrody byy gwnym impulsem do tworzenia.
W Jeleniej Grze jest pogoda dla poezji, dla sztuki sowa. Dziki wielu energicznym osobom, ale wydaje mi si, e gwnie dziki sprawnie dziaajcym instytucjom, prywatnym i pastwowym, w tym Ksinicy Karkonoskiej, ODK na Zabobrzu, wydawnictwu Ad Rem.