Mam zamiar dowiedzie si wicej, bo mdrych warto pyta. Jako pierwszy - Karol Maliszewski
1.Czy w wierszu nie przeszkadzaj Ci krople potu, widoczne midzy wersami? Wysiek przy tworzeniu? Czy talent to lekko? Sama sobie mog odpowiedzie rozsdnie, e efekt jest najwaniejszy, ale to nie jest odpowied. Prosz o subiektywne zdanie. Jeli mona.
Jestem za wysikiem, nie ufam lekkoci. A poza tym zauwamy przebiego: lekko w wierszu bywa owocem wysiku. Wypracowana lekko, o jako tak. Z takim paradoksami przyszo nam y i pisa. A nieraz jest tak, e chce si zostawi brudy i szumy, niech kto pomyli, e bolao i szo jak po grudzie. Ta gruda ma nieraz swoje znaczenie. Jedynego przepisu na wszystkie skomplikowane sytuacje nie ma.
2.Poezja jest gupia i mdra. Czy tekst musi by mdry? Czy wystarczy pikny? Demokratycznie kady utwr znajdzie odbiorc. Ale - znowu- subiektywnie - czy zgrzyta Pan zbami czytajc banay i powierzchowne refleksje? Czy si Pan wywysza wtedy? Czy daje ponie nastrojowi utworu?
Nie wiem, jak to jest z nastrojami. Bardzo rne rzeczy potrafi mnie zainteresowa, wcign, ale moe nie uwie, tu ju jestem wybredny. Pewien poziom odkrywczoci musi by zachowany. Tak naprawd zaczyna iskrzy przy niespodziance, w tym momencie banay odpadaj, mog wrci do gazety czy telewizora. Co to jest pikno? Szczliwe poczenie lekkoci i niebanalnoci. Boli, ale i zachwyca. Mdro poezji jest paradoksalna. Nieraz cakowicie sprzeczna z potoczn czy naukow. Kady z nas odkrywa siebie samego w wierszu, ustalajc poziom wraliwoci i mdroci tej postaci. Ona staje si ciekawa dla nielicznych, dla podobnie czujcych. Nie ma poezji dla wszystkich, tak jak nie ma wsplnej mdroci czy masowego odczuwania. Pracujemy w niszy dla niszy. I jest jakie pikno w tej samotnoci poety i nieoczywistoci poezji.
3. W USA, jak niedawno zgorszono si w polskiej prasie literackiej, jest za
duo poetw. Czy to le wedug Pana? Trudno podobno wybra co najlepszego,
czyli martwi si Ci, ktrzy si deklaruj jako Wielcy Poeci, bo si gubi w
tumie. Wedug mnie to wiksza przygoda buszowa w dungli. Czy tylko strata
czasu i si? Czy umiemy, my Polacy samodzielnie wybiera? Znajdujemy klucz?
Czy jak pisz to i czytaj?
Poetw wrd nas niech bdzie jak najwicej. Tylko niech nie roszcz sobie prawa do reprezentowania ludzkoci i spoeczestwa. Niech reprezentuj indywidualno i kreatywno, niech bd jak te barwne ptaki w stadzie szarych kur. Potrzebujemy takich osobnikw. Czym innym jest publikowanie i bywanie, nie kady musi. Nie nadaje si, w sensie psychicznym, do takiego celebrytyzmu. Niech na medialnej powierzchni zostan nieliczni poeci. Jako symbol, e co takiego jak poezja przetrwao. Caa reszta powinna by do odnalezienia w ksigarni. Dramat polega na tym, e tam ju prawie adnych tomikw nie ma. Dlatego bdzimy w ciemnoci. Nie uczymy si wzajemnie od siebie, nie czytamy. Oto stan permanentnej rozsypki. Rozproszone gosy. Kiedy je historia literatury scali, ale jak y teraz, w tej pozornej pustce...