W cieniu Wieży Brackiej w Lubaniu

Redaktor, 12-08-2020

Nurt w akcji!

Pani Krystyna Sławińska przysłała do mnie książkę pt. W cieniu Wieży Brackiej. Jak wydawca pisze na okładce tomiku, jest to rezultat projektu międzypokoleniowego „Miastu na urodziny – 800-lecie Lubania – Online”. Projet realizuje nieformalna grupa utworzona przez Dolnośląski NURT, działający przy Miejskim Domu Kultury w Lubaniu. Współpraca Klubu Liderów Młodzieżowych zaowocowała licznym udziałem twórców poniżej osiemnastego roku życiu. Projekt dofinansował Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego (Małe Granty).

Otwieram książkę i widzę teksty nagrodzone, testy wyróżnione i dodatkowe, przysłane od rozsianych po kraju i świecie przyjaciół Lubania. Utwory literackie ilustrowane są pracami plastycznymi – kolażami, pokazującymi zwariowany urok miasta.
Zachwyca i wzbudza szacunek udział wielu instytucji, osób prywatnych w realizacji przedsięwzięcia. Nurciaki, jurorzy konkursów dla różnych grup wiekowych, zarówno literackich, jak i plastycznych, którzy pracowali bez wynagrodzenia, instytucje, które ufundowały drobne upominki, miasto, które udostępniło pomieszczenia na spotkania, wszystko nieodpłatnie, to jest wspaniała grupa animatorów życia kulturalnego miasta, przed którą chylę czoła. Oczywiście, wybory miejsc pierwszych, drugich itd. mają mniejsze znaczenie, na pewno organizatorzy się ze mną zgodzą (a może jednak nie?).
Mnie na przykład bardzo podoba się wiersz Miłosza Kamińskiego, zatytułowany Bazaltowa rapsodia, z którego zacytuję ostatnią zwrotkę:

(…)
Otwarte granice, tu w parze tańczą Śląsk
i Łużyce, dalej Prusy wywijają z Saksonią,
tylko jedna Kwisa jak kot z długim ogonem
leniwie przeciska się w zaroślach sierpnia:
całkiem spokojny, kiedy ranek podnosi głos,
choć wszystko we mnie prosi się o wiersz.

Ale jak urocze i bezpretensjonalne są wiersze Pani Haliny Herudzińskiej! Pani Halina rymuje sobie tradycyjnie ale potoczyście, uśmiecha się do czytelnika ciepło, takie samo ciepło pobiera z lubańskiego krajobrazu i tego za oknem i tego, który tworzy kultura na lubańskich ulicach i placach.
Oto historia Lubański duszek, która kończy się tak:

(…)
W maleńkim pałacyku przy Wrocławskiej ulicy
dalej mieszka straszydło, które po nocach krzyczy.
A kiedy spać nie możesz, snuje się za oknami…
Czasami cię przestraszy, ale tylko czasami.


Teksty prozą też są interesujące, lecz trudno mi się do nich odnieść, bo niektóre to wspomnienia, reportaże, a niektóre to fikcja literacka. Razem z wierszami tworzą więc coś w rodzaju kolażu literackiego.

Jak już o kolażach mowa, warto chyba pochwalić autora kolaży, Patryka Harapina, który został nagrodzony II miejscem w III grupie. Jego kolaże są przemyślane, uniknął w nich chaosu, mają dużo subtelnego żartu, a więc są dobre. Panie Patryku! Gratulacje!


Adres artykułu: http://www.strumienie.eu/article/w-cieniu-wiezy-brackiej-w-lubaniu-1352.html
Copyright © 2006-2015 by Zofia Pryslopska