Czytaliśmy swoje wiersze w Irlandii

10.05.2014 Redaktor

Biblary w Dublinie

Obrazek niżej podpisany
Biblary
Georgiańskie drzwi wejściowe do Biblioteki
biblaryepbiblaryzpBiblary2biblarysbiblary0biblary4biblary5biblaryma

Mieszkająca w Irlandii dziennikarka i animatorka życia kulturalnego na zielonej wyspie, Pani Aneta Kubas zaprosiła naszą małą grupę do prezentacji twórczości w polskiej bibliotece w Dublinie, która przyjęła nazwę Biblary. Tak samo nazywa się stowarzyszenie, działające na zasadzie non profit  czyli Polish Community Centre  Biblary, które powstało w Dublinie w lutym 2007 roku. Na ośrodek składa się biuro porad prawnych i socjalnych oraz polska biblioteka wraz z czytelnią. Mieści się zaraz obok głównego dworca kolejowego w stolicy Irlandii. Od razu po wejściu przez zabytkowe georgiańskie żółte drzwi rzucają się w oczy dziecięce rysunki i inne wytwory małych rączek, na co patrzymy ze wzruszeniem, bo świadczy to o dbałości polskich emigrantów o zaszczepianie dzieciakom świadomości skąd pochodzą.

Biblary ma piękne motto i wizję, oto one:

Motto: "Łączenie wartości dwóch kultur "

Wizja: "Polska społeczność w Irlandii mająca niezahamowany dostęp do polskiej literatury, prasy, życia kulturalnego, a przez korzystanie z poradnictwa świadoma swoich praw i obowiązków jako Europejczyków i mieszkańców Irlandii. Integrująca się z naszymi gospodarzami i wnosząca bogactwo polskiej kultury do życia społecznego Irlandii."

W spotkaniu wzięła udział grupa Polaków, niektórzy przyjechali z okolic Dublina, po części zaciekawieni naszą twórczością, a po części mieli chęć powiedzieć, że oni też piszą wiersze i prozę, piszą także po polsku. To zgodne z naszym mottem, którym  zachęcamy do twórczości literackiej każdego, bo słowo troskliwie, z uczuciem i namysłem modelowane w dłoni (głowie i głosem także) zhumanizuje świat, przez co stanie się on piękny i bezpieczny.

Nasze Stowarzyszenie reprezentowało osiem członkiń, tj. Ewa Pelzer, Magdalena Szczębara, Barbara Pawłowicz, Stanisława Jarmakowicz, Maria Pastor, Maria Terlecka – Kłys, Zofia i Anna Prysłopskie oraz towarzysząca nam w wyjeździe, Bronisława Piskor.

Wieczorek z polską poezją otworzyła w imieniu organizatorów Pani Aneta Kubas. W następnej kolejności kilka zdań o Stowarzyszeniu W Cieniu Lipy Czarnoleskiej powiedziała Prezes Zofia Prysłopska.

Koleżanki przygotowały starannie wybór swoich utworów i równie starannie go zaprezentowały. Zaczęła Ewa Pelzer, która wydała najwięcej i najchętniej eksperymentuje z nowymi formami wierszowania, następnie Basie Pawłowicz, Stasia Jarmakowicz, Magdalena Szczębara oraz Anna Prysłopska, która czytała wiersze, napisane dwa lata temu tutaj, w Dublinie i Maynooth. Nasze wystąpienia uzupełnił jeden z gości, który pochwalił się swoją lekkością i szybkością pisania rymowanych refleksji. Wszystkie prezentacje zostały nagrodzone oklaskami. Staraliśmy się nie zamęczyć słuchaczy, co przyśpieszyło podanie napojów i poczęstunku. Przy kawie i herbacie trwały rozmowy z miejscowymi Polakami. Słuchaliśmy z wielkim zainteresowaniem opowieści o życiu w Irlandii, o asymilacji, o przywiązaniu do polskiej kultury.

Irlandzkie wzruszenia i wrażenia opiszemy wierszem, bo jakże inaczej? Już niedługo, w specjalnym „zielonym” tomiku.

Gościem spotkania był też redaktor portalu londynek.net  - polecamy czytelnikom!

Polecamy także Biblary w Dublinie.

Zobacz zdjęcia jako osobne strony: Georgiańskie drzwi wejściowe do Biblioteki * Prezentacja Ewy Pelzer, siedzi pierwsza z prawej Pani Aneta Kubas * Zdjęcia robią wszyscy, tu z prawej Zofia Prysłopska * Prezentacja Barbary Pawłowicz * Prezentacja Stasi Jarmakowicz * …więcej